bonkers at ownlog '06

AWESOME


Link 01.01.2011 :: 23:58 Komentuj (0)
gdybym wczesniej przewidziala to, co sie ze mna dzieje dzisiaj... pewnie zapobieglabym jakos temu cholernemu zamieszaniu w mojej glowie. ałć. takie dni sprawiają, że mam ochotę jebać to wszystko i robić to, na co mam w danej chwili ochotę. egoistom jest w sumie najlepiej. i kurwa dalej wale jakims jajem, ktorego nie spozywalam. przynajmniej nie przypominam sobie zebym ów jajo spożywala. jebac jajka.
stay yourself.
Klaudynka



















Nadia! jesteś piękna naprawdę tak uważam! haha <3





















The most important little thing <3


Link 03.01.2011 :: 20:39 Komentuj (21)
pozdro dla pseudo artystycznych dzieci
dla tych bardziej, i tych mniej ogarniętych umysłowo
dla tych, co myślą, że oszukają wszystkich a oszukują tylko samych siebie
dla chłopców mających kiepski światopogląd
dla wszystkich, tak w sumie

blog niby dla nas samych; blogujemy bo lubimy, a jednak troche w chuj dziwne uczucie. macie słaby zasób słów czy poprostu ogarniacie foty czy tam wypociny i klik w górny prawy róg? napisz coś, cokolwiek. niech chociaż jedna osoba wykaże się jakimkolwiek zainteresowaniem i wystuka te kilka prostych wyrazów, co Ci się podoba, co Ci się nie podoba, o czym chcesz czytać i co chcesz oglądać. może to rzeczywiście spory wysiłek, ale jedyne o co mogę prosić.
swoją drogą, macie jakieś pomysły na koszulki? gdybyście mogli tu i teraz wskoczyć w koszulkę z wymarzonym wydrukiem, to jak by ona wyglądała? bo z Oojkiem od jakiegoś czasu się przymierzamy do drukowania. chcemy tworzyć, ale oprócz pomysłu będzie to wymagalo od nas także nieco kasy, więc chcemy poprostu wiedzieć czy ktoś byłby tym zainteresowany.

chciałabym się rozwinąć;
stale szukam sposobu, żeby robić coś ciekawego i przy okazji czerpać z tego korzyści w postaci rozwoju kulturowego. chcę oglądać, poznawać, rozmawiać. chcę słuchać i być na bieżąco z każdym tematem. i jebać to gimnazjum, naprawdę nie tu powinnam teraz być.

pojebało mnie chyba wpiiiiizduuuuuuuuuuuuuuu <3







































Stay


Link 06.01.2011 :: 21:37 Komentuj (6)
powyciągany sweter, paczka west'ów, gorzka kawa, wczesny poranek, balkon. właśnie o tym marzę.


zaczełam wierzyć, tylko to daje mi teraz nadzieje na lepsze jutro.
nigdy bym nie przypuszczała, że wiara stanie się dla mnie czymś tak
osobistym... czymś, co jest ukryte głęboko we mnie; takie delikatne i
silne zarazem. pomaga mi dziękować za błędy, które popełniam każdego
dnia; za przeszkody stawiane na mojej drodze. przestałam się bac,
zaczęłam wybaczać sobie, i innym przy okazji.

wszystko tak szybko się zmienia... przykro czasem uświadomić sobie że
to, co nas otacza nie jest ani trwałe, ani prawdziwe... ale jestem z
siebie dumna. ta przykrość właśnie sprawia, że znów dziękuje za kolejny "zimny prysznic". szczerze dziękuje za doświadczenia, które zdobywam każdego dnia.
może jestem zwyczajna, a może nietypowa. nie obchodzi mnie to, szczerze mówiąc. nie jestem taka, jaka chciałabym być, ani taka, jaką inni chcieliby znać. jestem poprostu zwyczajną mną.
nie chcę już nigdy narzekać, to chyba najgorsze co można robić kiedy nie jest tak, jak być powinno. narzekać.
tymczasem czekam na zmianę, pozytywną zmianę w moim życiu. choćby przyszło mi na nią czekać jeszcze bardzo długo.
najlepsze co mamy, to nadzieja. tym optymistycznym akcentem zapraszam do oglądnięcia i skomentowania
także tego, pozdro

K.






























no ja z Ojkiem <3


Shit Happens


Link 08.01.2011 :: 16:34 Komentuj (6)
Jeszcze 3 tygodnie temu nie wiedziałam ze moje życie sie tak gruntownie zmieni.Nawet niewiem kiedy to sie stalo ze z takiej obojętności zaczęło mi zależeć.. Wcześniej wysmialabym to, co sie teraz dzieje...
Nie wiem jeszcze czy dobrze robię rzucając się na głęboka wodę...
Wszytsko nagle zaczęło byc dzieciennie proste. Może to tylko ja, wmawiałam sobie ze takie rzeczy nie istnieją, ze tak nie może być.Działam spontanicznie, nie planuje, nie myślę o tym... chce przynajmniej raz poczuć się dobrze, bo wiem ze to nie trwa wieczne, zniknie a ja znów zostanę z tym sama...a co do koszulek macie jakieś pomysły? Wysylajcie i to szybko  jakieś inspiracje, pomysły 
na e-mail bonkersownlog@o2.pl     

ojek             




















cheers to that.


Link 19.01.2011 :: 00:23 Komentuj (3)
dobre ferie, nie ma co. próbuję udowodnić samej sobie, że przecież życie cholernej piętnastolatki wcale nie musi być takie barwne i szczęśliwe jakbym chciała. w samotności, wyrafinowanej samotności, odnajduję wewnętrzny spokój. to mega inspirujące, naprawdę. momentami czuję się troche jak wariatka w stanie krytycznym; wszystko jest dla mnie takim natchnieniem, ktore nie sposób ogarnąć. drugs don't make me feel well anymore. ciekawi mnie ta monotonia. hm, powinnam wkońcu wyjść z domu?
ogarniam skins od samego początku, staram się zapamiętać każdy szczegół. wkońcu niedlugo nowy sezon, tak?
to co się ze mną dzieje nie jest satysfakcjonująco dobre. chciałam odnaleźć sens i motywację, odnajduję jedynie... to. pobudzoną kreatywność i chęć zatracania się w tym co przecież nieistotne. god damn it, mam nadzieję, że chociaż ty zostaniesz.
lubię pisać, zawsze lubiłam. napewno tego co przelewam na klawiaturę nie można nazwać lirycznym pięknem, ale dobrze mi kiedy mogę zastanowić się i owe piękno odnaleźć w swoim własnym życiu. nic mi tak nie pomaga, ani pudełko czekoladek, ani dobra komedia, ani osoba której mogę się wygadać. uwielbiam pisać. wpadam na nowe pomysły i szybciej wyciągam wnioski. pisanie pomaga mi wyjść nawet z tych najgłębszych, najbardziej posranych problemów. zaczynam wierzyc. zaczynam oddalać się od wizji nudnego, bezpiecznego zycia. plan byl inny, ale o marzeniach poprostu nie da sie zapomniec.


K.































BAL


Link 22.01.2011 :: 20:06 Komentuj (1)
Świetne wprost zdjęcia z balu


















Link 26.01.2011 :: 01:37 Komentuj (4)
są takie momenty, w których uświadamiam sobie, że bez wątpienia nie
jestem normalna. czasem czuję się jak wariatka, ale to sprawia, że w
pewien sposób jestem odmienna, nawet trochę dumna z tego powodu. nie
cieszę się z błachych gówien, nie zachwycam się bez powodu i ciężko tak
naprawdę wzbudzić we mnie dziką radość. przychodzi wtedy, kiedy nie
byłam nawet w stanie jej przewidzieć. nigdy nie jest jak dla mnie
wystarczająco dobrze, ciągle wymagam zbyt wiele, gdyż poprostu zawsze
mi wszystkiego mało. a kiedy jest już naprawdę źle, kiedy mój
pierdolnięty umysł nie może tego ogarnąć- zaczynam dostrzegać piękno
tego, co mam na co dzień. zaczynam doceniać wszystko to, co mnie
otacza. zaczynam dziękować za każdy najdrobniejszy szczegół pozornie
zwykłego dnia. zaczynam widzieć jak wiele optymizmu można ze mnie
jeszcze wykrzesać. wiem, niejeden raz zjebałam to, co mogło być piękne.
coś, co mogło mieć na mnie nawet pozytywny wpływ- rozpadło się na
drobny mak. mało tego- wszystko przeze mnie. i choć czasem tracę
nadzieję; spadam w dół i widzę, ile niepotrzebnego zła już poznałam-
wcale nie cofam się, lecz mimo wszystko idę dalej. doświadczenia, nawet
te złe, są jednak jakimś nieodłącznym elementem poznawania siebie i
świata mnie otaczającego. krótko mówiąc... obiecuję, że moim głównym
postanowieniem na najbliższy okres to nie-jebanie tego co dla mnie ważne. i że to, co ważne teraz pozostanie ważne nie dziś i jutro, lecz zawsze.

I won't screw it up.
It won't happen, I promise.

k.







































PORONIN


Link 30.01.2011 :: 00:39 Komentuj (1)
Wrzucam trochę zdjęć z obozu :D 


















































I (don't) think I like it!


Link 03.02.2011 :: 20:49 Komentuj (3)
może czasem dobrze przenieść się do innego świata, ale wczoraj nie był chyba na to najlepszy moment. czuję, że coraz mocniej się uzależniam od tego co mnie otacza. nie chcę tego, tak serio.
ale wracając do rzeczywistości - chyba w końcu znalazłam sposób na organizowanie swojego życia. jest jeszcze kilka istotnych szczegółów, które nieco zakłócają mój nowy plan, ale z tym też na pewno da się coś zrobić. czasem mam wrażenie, że coś zrobiłam źle, że gdzieś zbłądziłam i skręciłam nie tam, gdzie powinnam. czemu nie mogę po prostu cieszyć się życiem, przecież to takie łatwe. nie wiem co jest z moją psychiką. nie wiem czemu zawsze muszę dokładać sobie problemów. nigdy nie byłam taka jak inni, zawsze cos mnie wyróżniało, nawet jeśli chodzi o cechy które utrudniały mi normalne życie. pracuję nad tym. a, i przydałoby się żeby ktoś w końcu sprecyzował zastępstwa na jutro. no, i dobrze, że jesteś.

K.












































This is my fallen hero


Link 12.02.2011 :: 12:38 Komentuj (8)
skoro już tu jesteś - weś zostaw jakiś znak. nie bądź cipą, skomentuj. ej, uderza mnie taka fala gorąca ilekroć pomyślę o lecie. nic nie jara mnie tak jak słoneczko za oknem, no i gdyby jeszcze łaskawie ten śnieg stopniał... byłabym dozgonnie wdzięczna<3 kolejny tydzień walki ze samą sobą, weekend czas zacząć. mam dość tych wszystkich pytań bez odpowiedzi, dość beznadziei w którą popadam myśląc o tym, ile we mnie zła. w poniedziałek walentynki, to chyba dobrze? no nic, naprawdę nadszedł czas żeby się ogarnąć. no wiesz, zanim będzie za późno. that's who I am, misterious; bad from tip to toe!
w chwili obecnej mogę jedynie stwierdzić, że... że chyba jeszcze nigdy nie miałam tak lodowatych palców
cheers. to love.
K.

moje jaskółki, obiecuję że jak tylko skończę 18 lat zobaczycie mnie w takich!










nie, to wcale nie ja...











...


Link 16.02.2011 :: 22:27 Komentuj (7)
DEATH
do you know what love is? love doesn't ask for anything. doesn't give pleasure. love hurts. love brings so much pain. love never changes. that's what love is.











all I had



Some things will never change...


Link 02.03.2011 :: 18:12 Komentuj (11)
Jest jeszcze coś, jeszcze jeden istotny szczegół. Jest jeszcze coś czego nie wiecie. Jest coś, co sprawia mi ból i przyjemność zarazem. Jest coś, co każdego dnia daje mi powód by śmiać się i płakać, by spać i budzić się. Jest coś co daje mi powód do życia, i odbiera mi jego sens zarazem. Coś prawdziwego i coś nierealnego jednocześnie. Coś co sprawia, że z łatwością odróżniam emocje od uczuć. Coś, co rodzi we mnie najszczerszą miłość i nienawiść. Coś, co otworzyło mi drzwi do świata, okrutnego i pięknego zarazem. Mój mały sekret, moja jedyna historia.
Jedyne co mnie w tej chwili najbardziej irytuje, to przypizd. Oficjalnie ogłaszam koniec zimy.

Massive Attack- Paradise Circus
































Link 05.03.2011 :: 11:49 Komentuj (0)
WITAMY WITAMY


JUŻ W PIĄTEK 18 MARCA zapraszamy was do klubu Czekolada na 
Styl Miejski - imprezę dla wszystkich tęskniących za prawdziwą muzyką w klubach. Imprezę, na której spotkasz przyjaciół i pobawisz się przy kawałkach z Twojej playlisty, których na próżno szukać w lubelskich lokalach.

Grany najlepszy prawdziwy rap przekroju lat 90 i nie tylko, wschodniego i zachodniego wybrzeża, nie zabraknie również wędrówek w świat dobrego grime’u, czy klasyków polskiego rapu. Na drugiej sali mocna funkowa dawka serwowana przez najlepszych graczy, którzy nie pozwolą usiąść wam nawet na chwilę.


Połączenie to ma na celu zgromadzić wszystkich fanów szeroko pojętej kultury miejskiej: skaterów, królów parkietu, spacerowiczów, fanatyków dobrej muzyki i miłośników mistrzowskiej zabawy przy klasycznych rytmach, w klubie Czekolada. 

Przybywajcie tłumnie, a następny Styl będzie jeszcze większą, prawdziwą rap petardą.

Dj's:

Deerty
Fakto
Czinu

start: 21

wjazd: 10 zł

SUPPORT:

HEMP SZOP LUBLIN, MONUMENT SKATE SHOP,HEDONSKATE.COM

facebook.com/stylmiejski





NOTHING LEFT IN MY HEAD


Link 14.03.2011 :: 22:45 Komentuj (0)
to całkiem przyjemne uczucie
i wiesz co myśle? że życie ma jakiś głębszy sens, tylko jeszcze go do końca nie zrozumiałam... i raczej sporo czasu minie zanim zrozumiem. tak mi się wydaję.


















Link 22.03.2011 :: 17:25 Komentuj (3)
Długo mnie nie było, ale tak każdy kiedys ma... musi byc czas na szaleństwa, na cisze, na poukładanie sobie życia. Siedząc, sącząc kawe, przytulając się do rozciągniętej bluzy taty,  zasłuchując sie  jeszcze w lekkich piosenkach the xx (polecam)... Dobrze jest mieć  wreszcie chwile dla siebie. Myślę ze tego mi najbardziej brakowalo przez dlugi czas. Czas na porządki czas na zmiany czas na wyjaśnienie  sobie wszystkich zaległych spraw.
 Życzę wszystkim przee udanej wiosny ;) 

The XX - Stars




















OJEK







Link 10.04.2011 :: 01:28 Komentuj (6)
A wam które przypadły do gustu? ;)

1

2

3

4



5

6

7
8
9

10

11

12

13

14


15

16

17

18

19

20
21






Link 23.04.2011 :: 23:59 Komentuj (0)
...i znów zagram solo, znów udam, że jest dobrze. Bo ktoś kiedyś powiedział, że jeśli chcesz zmienić świat, to warto zacząć od poznania samego siebie. Żałuję, że tak bardzo wtedy wzięłam to do siebie. Wesołych świąt, jeśli takowe istnieją. Moje znów będą obsypane sztucznymi uśmiechami, znów będzie okazją, żeby zrobić dobrą minę do złej gry. Na koniec zostanę samą, odszukam w sobie trochę spokoju, wypatrzę linię horyzontu dzielącą światy na dwoje. Znów zostanie mi tylko resztka wiary, znów wywalczę to, co dla mnie ważne. Wszystko zdobędę sama, choćby miało to sprawić, że się cofnę. Bo może nie jestem wyjątkowa, może nie ma we mnie nic nadzwyczajnego. Ale ciągle pozostaje nadzieja, że jeszcze kilka razy uda mi się dostrzec uśmiech na czyjejś twarzy. Zamknę oczy, wsłucham się w dźwięk ciszy, całkiem przyjemny zresztą. Złapię krótką chwile, choć kto wie- może i to juz jest bez znaczenia...

btw, polecam
K Conjog - Uno is walking
































tak już mam


Link 03.05.2011 :: 01:10 Komentuj (0)
JEBAĆ CZAS, którego nie odzyskam. nierówną walkę z uczuciami, które będą stawały na mojej drodze, ogłaszam oficjalnie za rozpoczętą. różni są ludzie, może rzeczywiście słaba nie jestem, ale owe słabe punkty znam zanadto dobrze! to jest choroba, to jest jakiś bezwarunkowy nałóg. nawet nie wiem skąd to się we mnie wzięło, nie wierzę, że zawsze taka byłam! nie wiem jak to ująć słowami... właściwie to tak, zakochałam się. zakochałam się w moim aktualnym porządku dnia, zakochałam się w ludziach, którzy mnie otaczają, zakochałam się w pogodzie, która mimo, że nie koniecznie trafia w moje gusta, to jest teraz najwspanialszym co mogło mi się przytrafić. zakochałam się w życiu, może niekoniecznie od pierwszego wejrzenia, ale zakochałam się! jeśli jestem zaślepiona, -nie żebym tak publicznie apelowała- to wyciągnij mnie z tego prędko! lub wskaż taką drogę, dzięki której będę mogła tak się czuć już zawsze. whoever You are. zaraz, chwila... sama już nie wiem czy dobrze jest mi teraz, czy to tylko złudzenie bólu, który zamieniłam w rozkosz. gubię się, wiem. jutro znów zapomnę. romantycznie.

btw, Ojek dobrze że Cię mam




































Link 09.05.2011 :: 00:09 Komentuj (0)
Zdjęcia były robione bardzo szybko, spontaniczne wiec twarze nie za fajne ale dzięki utalentowanej Marcie wyszły tak jak chciałyśmy :) Marta jak coś http://www.newsfromsixties.blogspot.com/























Link 09.05.2011 :: 00:45 Komentuj (1)
Nawet nie da sie tego opisać

The Mountain from TSO Photography on Vimeo.


ojek




Link 25.05.2011 :: 00:38 Komentuj (0)
Dobrze ze wgl ktoś tu wchodzi ale zresztą.. Klaudia w wersji letniej




 



ojek



Link 25.05.2011 :: 00:39 Komentuj (10)
Mozę jest ktoś chętny do zakupienia spodenek z wysokim stanem typu:


ojek




Link 30.05.2011 :: 22:09 Komentuj (1)
Kilka dni wyjętych z życia :)





































Link 23.06.2011 :: 00:57 Komentuj (4)
jak dobrze pójdzie, to w sobote powinnyśmy wstawić spodenki. nie myslałysmy jeszcze na jakich zasadach będzie przebiegała sprzedaż, ale wiem jedno- nie sprzedajemy anonimowym kupcom. uznałyśmy że facebook to dobra opcja. podejrzewam, że każdy takowy posiada a jeśli nie, to trudno. zrobiłam zdjęcia tych które mam, ale póki co są bez bajerów bo nie miałam ani czasu, ani ochoty :(






aha, wypadałoby od razu przeprosić za taki odbiegający od okazji wstęp! pierwszy dzień wakacji, jak Wam minął? ;) Dagmara uciekła mi gdzies na wieś, a ja co? zamiast gdzieś wyjśc, wkręcić się- jadę znowu na persenie. ale wkońcu wakacje to idealny moment by zmienić nastawienie i dać się ponieść emocjom, czyż nie? dwa miesiące beztroskiego przeciągania się na kanapie badź ręczniku plażowym, kto jak woli. zadanie na najbliższą przyszłośc? odzyskać energię na lepsze jutro. jak dla mnie bombaaaa
tak przy okazji, uznałam że wypadałoby się do czegoś przyznać, tak po prostu. dla lepszego startu. może to ciekawostka, a może każdy już od dawna to wie?
w wielu sferach uchodzę za egoistkę, zdaję sobie z tego sprawę. nie żebym brała to jakoś specjalnie pod uwagę na codzień, ale pomyślałam, że warto byłoby co nieco o tym napisać. otóż, wydaję mi się że ten własnie egoizm ujawnia się w moim podejściu do rzeczywistości. odbieram jakieś negatywne impulsy zewnętrzne co sprawia, że czuję się wyjątkowo pokrzywdzona i zamknięta we własnym, gorszym rzecz jasna z mojego punktu widzenia świecie. sama potępiam tego typu zachowania, ale nie potrafię przezwyciężyc tego co siedzi wewnątrz. od tak. niby podświadomość mówi mi, że każdy z nas jest kowalem swojego losu. że przeciętna osoba nazwałaby moje życie idealnym, książkowym wręcz. wielu powiedziałoby- zmartwienia na miarę prostego nastolatka. na miarę ROZPIESZCZONEGO nastolatka. i chyba to boli najbardziej, tak mi się zdaje. to czyni mnie gruboskórnym potworem. czas zerwać z każdym najdrobniejszym czynnikiem, który źle wpływa na mój tryb życia. koniec. ko-niec.

wtrącę, że pogoda mogłaby byc tez nieco lepsza ..

















































Link 03.09.2011 :: 00:38 Komentuj (13)
totalnie nie potrafię zebrać myśli. radziłam sobie, zawsze tak robię, jestem dużą dziewczynką. ogarniam każdą trudną sytuację w miare szybko. no ale teraz... teraz jest po prostu inaczej. i jeszcze nie wpadłam na nic żeby coś z tym zrobić, bez wątpienia to coś nowego. przerasta mnie jak wiele zmieniło się przez ten... skrawek czasu. tempo podnieca mnie, napędza, włada mną calkowicie. jednak mimo wszystko... czasem wariuje, wiesz? wiem ze wiesz. tylko ty to wiesz, tyle, że trzymasz to gdzieś głęboko. to sprawia że ani ja, ani ty nigdy więcej nie odkryjemy żadnej tajemnicy, nie rozwiążemy już zadnej zagadki. czasem mną to miota, czasem jestem troche zrozpaczona, czasem calkiem mi przechodzi, a czasem jest mi z tym dobrze. nie dlatego, że opuściłam ten magiczny świat. nie dlatego, że czułam się potworem w tej bajce. pewnie po prostu dlatego, że mogłam w tym uczestniczyć... jakbym odkryła w sobie jakąś zmyśloną krainę i ze wszystkich sił wierzyła w jej realne istnienie. rozumiesz? pewnie nie, bo nie jest dane ci kiedykolwiek zrozumieć. i na tym polega cała magia. właśnie to zwyczajne spojrzenie na zwyczajną znajomość.
nie jestem wielka, nawet dobra nie jestem. i nigdy nie będę. po co?
a na weekend... tylko sen i muzyka. przyda się.


Załóż bloga

Archiwum

2020
2019
2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010

Kategorie

WILD(26)
FREE (20)
FEELFREE(3)
Sesje(3)

Linki

Księga gości

Wyślij wiadomość

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl